Zagłusz swojego wewnętrznego krytyka
Każdy z nas ma swojego wewnętrznego krytyka. Najgłośniej odzywa się wtedy, gdy piętrzą się trudności, kiedy wydaje ci się, że nie dasz rady. Pojawia się jako nagłe zniechęcenie i delikatne demotywujące myśli...
Pewność siebie - to jest podkopane przez krytyka, który w nas drzemie. Ale pewność siebie to też gra umysłu. Możesz ją wyćwiczyć. Ludzie pewni siebie wierzą w swoje możliwości, a ponieważ w siebie wierzą, osiągają to, czego pragną. I ty także, bez względu na to w jakim stanie jest twój umysł, jak się czujesz i jak zwykłaś o sobie myśleć, możesz podnieść pewność siebie. Poprzez świadomą zmianę sposobu w jaki myślisz o sobie, innych ludziach i otaczającej cię rzeczywistości.
Jeśli jesteś przekonana, że możesz coś osiągnąć, zaczynasz myśleć pozytywnie a wówczas jesteś w stanie zrobić więcej.
Jak wzmocnić pewność siebie? Wszyscy mamy swój wewnętrzny głos: swojego wewnętrznego krytyka. Eksperci szacują, że mówimy od 150 do 300 słów na minutę, kiedy angażujemy się w wewnętrzne przekomarzanie się z samym sobą. Dzięki temu podejmujemy różne decyzje, rozważamy co zrobić. Ten wewnętrzny krytyk automatycznie podsuwa umysłowi negatywne myśli. Przestrzega przed wyzwaniami, które mogłyby zakończyć się porażką. Te negatywne myśli mogą przybierać różne formy, oto kilka przykładów:
- Nie mogę tego zrobić - nie jestem wystarczająco uzdolniona, aby odnieść sukces.
- Ludzie zwyczajnie mnie nie lubią.
- Nigdy się nie zmienię, jestem już za stara.
- Wszyscy się będą ze mnie śmiać, jeśli mi się nie uda.
- To jest dla mnie za trudne.
- Bardzo mi zależy, aby to zrobić.
- Dalej, możesz to zrobić! Dasz radę!
- Uśmiechnij się.
- Jestem o wiele silniejszy, niż im się wydaje.
- Pomyśl o korzyściach jakie na ciebie czekają po zakończeniu!
- Bądź pewny siebie.
- Już kiedyś to zrobiłem i się udało - Zrobię to jeszcze raz!
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Polecam powtarzanie sobie rowniez takich tekstow jak: uda mi sie, zrobie to; a w sytuacjach, kiedy chcemy cos zrobic, ale cos nas blokuje, wtedy mozemy mowic do siebie: dalej, taka okazja moze sie nie powtorzyc!, raz kozie smierc!, a co mi tam, zycie jest tylko jedno! Na mnie to swietnie dziala :) bardzo dobrze rowniez moze wplywac stosowanie sie do motta "Carpe Diem", czyli "Chwytaj dzien". Dzieki temu kogos poznalam, wiec naprawde to polecam! ;)
Czytają co czysto powierzchownie pojawił się na mojej twarzy lekki uśmiech, bo generalnie na pierwszy rzut oka trudno jest uwierzyć, że takie "wmawianie" sobie, że będzie dobrze zda egzamin. Odnoszę jednak wrażenie, że jest to prosty, ale mimo wszystko ciekawy i warty do wypróbowania sposób na przełamanie się. Szczerze mówiąc nie trzeba być nieśmiałym, aby mieć podobne pohamowania.
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Freud się mylił. Psychoanaliza to teoretyczny pseudobełkot, w którym jest zaledwie ziarnko prawdy.
-
(58)
umysł to nie mózg
-
(6)
fajne.ale nie polecam. Bo uzależniłem sie sam i walcze z nałogiem.
-
(3)
Tak ci się tylko wydaje:)
-
(2)
Czasami jak się wszystko wokół wali, to wtedy sukcesem jest dla nas nawet najmniejsze osiągnięcie:)

























wg.mnie trzeba wyznaczyć sobie najpierw w życiu CEL i dążyć do niego
ale taki rzeczywisty cel...to nie może być coś w stylu...zapiszę się na kurs tańca,stanę się świetną tancerką...Ooops,zapomniałam tylko że ciągle w pracy boli mnie kręgosłup a na dodatek za bardzo nie mogę poddawać się większemu wysiłkowi bo mam wadę wzroku.
Co innego np.będę się zdrowo odżywiać. Nie będę chodzić do fast foodów, będę jeść lekką kolację...
Trzeba wiedzieć na co mnie stać,jak bardzo jestem silna że pokonam wszystkie przeciwności,że dam radę ze wszystkimi problemami,nie rozwiążę wszystkich swoich problemów jednego dnia...małymi kroczkami do CELU.