Współżycie po 40
W młodości nie wyobrażamy sobie, jak można nadal uprawiać seks w wieku kilkudziesięciu lat. Sami czerpiemy z życia pełnymi garściami i nie zastanawiamy się jak wygląda życie innych lub co my będziemy robić za kilkadziesiąt lat. Większość osób z tego powodu nie dopuszcza myśli, że osoby starsze nadal mogą prowadzić aktywne życie seksualne, które przynosi im wiele przyjemności.
Seks po pięćdziesiątce
Rzadko słyszy się o istnieniu jakiejkolwiek bliskości między osobami dojrzałymi. Ma to wielorakie podłoże. Z jednej strony przyczyną takiego stanu rzeczy są wciąż pokutujące braki w edukacji seksualnej, a z drugiej seks po pięćdziesiątce jest wciąż tematem tabu. Nie rozmawia się o nim w domu rodzinnym i nieczęsto temat ten jest podejmowany w mediach, w których króluje zdecydowany kult młodości. Nie oznacza to jednak, że uprawianie miłości kończy się wraz z przekwitaniem. Często zdarza się, że dopiero seks po czterdziestce lub pięćdziesiątce przynosi prawdziwą przyjemność i satysfakcję. Człowiek w wieku dojrzałym jest w pełni ukształtowany i nie wykorzystuje łóżka do podniesienia samooceny, a staje się ono źródłem prawdziwej bliskości i ciepła. Ważniejsza jest wówczas ilość niż jakość odbytych stosunków seksualnych. Dojrzałość emocjonalna i życiowa sprawiają, że zmienia się zarazem perspektywa postrzegania seksu i partnera. Nie oznacza to jednak, że nawet seks po sześćdziesiątce nie istnieje.
Jak uprawiać dojrzały seks?
Dojrzały seks rządzi się nieco innymi prawami, niż pełna nagłych wybuchów namiętności i nie zawsze udanych eksperymentów miłość młodych. Ze względu na jego specyfikę rządzi się swoimi prawami. Ważne jest, aby partnerzy w wieku dojrzałym akceptowali zmiany, jakie zachodzą wraz z upływającym czasem w ich ciałach. Stosunek płciowy staje się mniej intensywny i porywczy, a wydłużeniu ulega czas poświęcony na pieszczoty. Partnerzy bardziej rozumieją potrzeby zarazem swoje, jak i partnera, co pozytywnie wpływa na ich relację. Znaczącą rolę zaczyna odgrywać rozmowa i wzajemna akceptacja. Kobieta po menopauzie nadal może uprawiać udany seks, jeśli będzie dzięki partnerowi dobrze się ze sobą czuła, a skutki przekwitania złagodzi hormonalną kuracją zastępczą. Z drugiej strony przebycie klimakterium daje poczucie bezpieczeństwa przed niechcianą ciążą i pozwala na doznawanie przyjemności bez jakiegokolwiek ryzyka poniesienia odpowiedzialności. Podobnie mężczyzna w starszym wieku powinien być akceptowany przez partnerkę bez względu na spadek sprawności fizycznej, będącej wynikiem różnych chorób lub zaburzeń erekcji. Nie musi on już niczego udowadniać i może stworzyć z kobietą wyjątkową więź, do której nie był dotychczas zdolny.
Z czasem seks zyskuje nowy wymiar, bo dzięki doświadczeniu i znajomości własnych potrzeb oraz zahamowań można sprawić, że będzie bardziej świadomy. Poza tym niesie większą satysfakcję niż młodzieńcze podboje miłosne. Nie warto bezzasadnie czynić z niego zakazanego tematu, bo rozmowa o nim może być pożyteczna także dla osób rozpoczynających swoją przygodę z seksem.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(4)
byłam uzależniona od pana narcyza dość długo,na tyle długo że trudno tak długi okres wymazać. ale powoli wychodzę z tego...a życie w samotności wcale nie jest gorsze od bycia z kimś takim.
-
(3)
romans w pracy to najgłupsza rzecz jaką można zrobić...
-
(3)
Lepiej jest się ośmieszyć niż przez brak odwagi tracić czas, który mogłybyśmy spędzić z ukochanym...
-
(1)
ja czasami lubię pobyć sama i nie widzę w tym nic złego, zwłaszcza że powroty są najlepsze:)
-
(6)
Anonim, 2 czerwca 2011, godz. 22:34
"Wg mnie ból nie leczy ran.... on przyzwyczaja do bólu" - widzisz jakiś sens tej wypowiedzi??
pomyliło mi się, miałam na myśli "czas nie leczy ran ..." nie trudno się domyślić co chciałam napisać, no...

























Ble, nie wierzę, że moi rodzice to robią