Wspólne mieszkanie przed ślubem powodem rozwodów
Pary, które żyją ze sobą przed założeniem obrączek na swoje palce, częściej się rozwodzą niż te, które na wspólne mieszkanie czekają do ślubu. W Wielkiej Brytanii 3/4 związków żyje ze sobą przed ślubem - co czwarta para ma dziecko jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego.
Badania, które przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych, objęły tysiąc par, które są małżeństwem. Okazało się, że te, które mieszkały ze sobą przed ślubem, są bardziej narażone na rozstanie niż te, które zaczęły ze sobą mieszkać dopiero po przysiędze małżeńskiej. 20 proc. z nich sugerowało możliwość rozwodu w porównaniu z 12 proc. par, które zamieszkały ze sobą dopiero po zaręczynach i 10 proc. tych, które zrobiły to dopiero po ślubie. Psycholodzy tłumaczą taką prawidłowość tym, że mieszkając ze sobą, ludzie często decydują się na małżeństwo z innych pobudek, niż można przypuszczać. Stwierdzają, że skoro już mieszkają ze sobą, to trzeba podjąć w końcu taką decyzję, ale faktycznie nie do końca tego chcą.
Badane pary z przedziału wiekowego 18–34 lata, z maksymalnym stażem małżeńskim wynoszącym 10 lat, pytane były o zadowolenie z obecnego związku, o wzajemne oczekiwania, zrozumienie oraz stopień satysfakcji z seksu. Ponadto tym parom, które po cichu zastanawiały się nad rozwodem, zadano pytanie, czy kiedykolwiek głośno powiedziały o tym swojej połówce. 40 proc. par nie żyło ze sobą przed ślubem, 43 proc. przyznało się do wspólnego mieszkania, zaś 16 proc. zdecydowało się na wspólne mieszkanie dopiero po zaręczynach.
Zadowolenie ze wspólnego życia było zdecydowanie mniejsze u tych par, które mieszkały ze sobą przed ślubem. Wynikać może to z tego, że bardzo często kobieta i mężczyzna decydując się na wspólne dzielenie łóżka, spodziewają się zupełnie czegoś innego i przeżywają duże rozczarowanie, gdy poznają swojego partnera od tej „codziennej” strony.
Źródło: medycyna24.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Freud się mylił. Psychoanaliza to teoretyczny pseudobełkot, w którym jest zaledwie ziarnko prawdy.
-
(58)
umysł to nie mózg
-
(6)
fajne.ale nie polecam. Bo uzależniłem sie sam i walcze z nałogiem.
-
(3)
Tak ci się tylko wydaje:)
-
(2)
Czasami jak się wszystko wokół wali, to wtedy sukcesem jest dla nas nawet najmniejsze osiągnięcie:)

























no bo to proste jak droga do Rzymu...mieszkają razem przed ślubem i...czasem są rozczarowani życiem codziennym jednak...biorą ślub bo...tak wypada,ponieśli duże nakłady związane ze wspólnym zamieszkaniem...wydaje się logicznym kolejny krok-małżeństwo, które tak na prawdę w większej mierze okazuje się krokiem raczej w tył niż do przodu
natomiast pary które są ze sobą dość długo, jako kolejny etap uważają podjęcie wspólnej decyzji o zaręczynach(dalej:o ślubie) miłość kwitnie i tak dalej,potem zamieszkują razem wspólnie się docierają i...próbują nawzajem zrozumieć bo zależy im na sobie na związku żeby wszystko było ok ... a ślub jest uwieńczeniem ich starań i potem już można mieszkać sobie i mieszkać,a pary które mieszkają ze sobą przed ślubem bądź też przed zaręczynami...nie mają się już czym cieszyć...wszystko mają za sobą,wszystko o sobie wiedza,nie musieli za mocno się starać ...moje zdanie.