Wpadka i co dalej?

    W pierwszej chwili: zaskoczenie, przerażenie, potem złość. Masz chaos myśli i najchętniej cofnęłabyś czas... Co zrobić, kiedy nieplanowana ciąża wywraca Twój świat do góry nogami?

    Nie obwiniaj siebie za to, co się stało. Konieczność zmiany planów na przyszłość może rodzić nieprzyjemne uczucia - smutek, złość czy rozgoryczenie, ale masz prawo do ich odczuwania. Masz jeszcze kilkadziesiąt tygodni na to, aby na spokojnie zaplanować co dalej.  Wobec tego:

    Daj sobie więcej czasu na zaakceptowanie sytuacji. Weź kilka dni urlopu, odpocznij, wyśpij się. Nie podejmuj w tym czasie strategicznych decyzji.

    Nie zamykaj się w sobie. Porozmawiaj o swoich rozterkach z mężem lub partnerem. Jeżeli nie masz wsparcia wśród najbliższych nie wahaj się skorzystać z pomocy psychologa. Nieplanowana ciąża i stres z nią związany mogą wpłynąć na pojawienie się depresji. Nie lekceważ pierwszych symptomów choroby, kiedy pojawią się trudności ze spaniem czy poważny spadek nastroju zgłoś się do lekarza psychiatry.

    Nie udawaj, że nic się nie stało i problem sam się rozwiąże. Przyjście na świat dziecka zmieni wiele w Twoim życiu, mogą to być natomiast zmiany, które okażą się dla Ciebie korzystne.

    Nie zostawiaj niczego na ostatnią chwilę - zaplanuj okres ciąży i połogu odpowiednio wcześniej. Najlepiej od razu poinformuj swoich współpracowników, przełożonego, dalszą rodzinę i inne osoby o swojej sytuacji. Zwlekanie z taką informacją do momentu kiedy brzuszek będzie już widoczny nie jest dobrym pomysłem.

    Postaraj się znaleźć w tej sytuacji pozytywne strony. Może ciąża jest Ci potrzebna i wniesie do Twojego życia więcej dobra, niż Ci się początkowo wydawało? Może to być odpowiedni moment na ustabilizowanie swojego życia. Porozmawiaj z innymi matkami, które przeżyły wcześniej podobną sytuację, co im dało macierzyństwo, którego nie planowały.

    Rozmawiaj z rozwijającym się w Tobie dzieckiem. Powiedz mu o swoich rozterkach i niepokojach. Podziel się z nim swoimi radościami. Masz jeszcze prawie 9 miesięcy, aby przyzwyczaić się do jego obecności i z radością oczekiwac jego narodzin.

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    Zwykle wpada sie w ciaze z kims z kim sie tej rodziny nie planuje. "Partner, maz"? Kto panikuje z powodu takiej wpadki i wpada w depresje???
    Powszechnie dostepnym na Zachodzie rozwiazaniem jest rowniez aborcja, ktora u nas niestety jest zakazana, ale Pani redaktor nie podsunie nikomu takiego rozwiazania, bo w tym kraju Panstwo i kosciol mowia, co ci wolno, a czego nie wolno.
    Depresja z powodu zajscia w ciaze z mezem, partnerem? Zabawne.

    No właśnie, wpadka jest wtedy, kiedy tej ciąży nie planujemy. I o ile z mężem czy stałym partnerem może byc nawet miłym zaskoczeniem, to z kimś przypadkowym - problemem, z którym kobieta musi się zmierzyc. Umówmy się prawdziwa wpadka to SZOK. Co zrobic? Psychiatra chyba na nic się zda. W Anglii na każdym przystanku wisi plakat z telefonem i adresem kliniki, do której można się zwrócic właśnie w takiej sytuacji i rozwiązac problem... Zaskakujące jak daleko nam do takiego podejścia.

    no tak, ale jak można mówić, że wpadka z partnerem to nie wpadka?? skoro dziecko było nieplanowane to chyba raczej można nazwać to wpadką... i na pewno nie jest to miłym zaskoczeniem jeśli kobieta jest ze swoim partnerem od zaledwie 2-3 miesięcy, słabo się znają i okazuje się, że jest w ciąży - wątpię, żeby coś takiego mogło kogokolwiek ucieszyć...ok- można się przyzwyczaić do tej myśli, oswoić się z nią ale na samym początku nie pewno nikt tego nie przyjmuje jako "radosną nowinę"...

    Panikuje każdy kto nie chce dziecka, nie ważne z kim, męzem, kochankiem, partnerem. Ważne że ciąża jest nie planowana i nie chciana. Tej aborcji tez bym tak ochoczo nie polecała, na Zachodzie moze i jest "powszechnym rozwiązanianiem", ale czy takim dobrym to wątpie...

    Wpadka=nieplanowana ciaza. A z kim? To chyba juz nie ma takiego znaczenia.
    A co z nia sie zrobi - z ta nieplanowana ciaza - to juz sprawa kazdej z nas. Chce usnunac usuwa, chce wychowac, wychowuje. Nawet w Polsce.
    Dzieki za artykul. Bardzo fajny.

    nie chciana ciąża z nikim nie jest "miłym zaskoczeniem"!!!!!!!!!

    Wpadka to wpadka nie ważne czy z mężem czy z chłopakiem czy z przypadkowym partnerem. Wpadka to niechcianą ciąża. Chyba z jakiegoś powodu się zabezpieczamy przed ciążą.

    Kazdy przypadek jest indywidualny i decyzja o dalszym postępowaniu powinna być przemyślana, nie może być pochopna.

    Nie zapominajcie drogie panie, że aborcja to przestępstwo. Nakłanianie do tego jest zabronione prawnie. @Ala, jak ci źle w Polsce to się przenieś na światowy i nowoczesny Zachód. Takie argumenty nigdy do mnie nie docierały - bo w Polsce to, bo w polsce tamto... To się przenieś do Anglii, gdzie pierdnięcie brytyjskiej królowej wszyscy wąchają z zachwytem

    cóz za patriotyczny komenatarz!! tylko czekać na mochery i ich inkwizycje na te okropne kobiety, szatanice które popełniają przestepstwo zwane aborcja ... Jezeli chodzi o mnie wole wąchać pierdnięcie brytyskiej królowej niż wyziewy z paszczy nietolerancyjnych dewotek

    Mam póltoraroczną córeczkę, na najbliższe 5 lat nie planowałam dla niej rodzeństwa ... Rano zrobiłam test ciązowy i wyszedł pozytywnie!! Na chwilę obecną to dla mnie koniec świata!!!! Wyje nie mogąc się uspokoić...

    ja mam 20 lat i nie dawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży, chciałam usunąć, ale zwątpiłam- nie wiem czy mogłabym z tym żyć. Teraz jestem przerażona i nie wiem czy dobrze zrobiłam. mój chłopak uważa, że mój płacz to wymyślanie i w ogóle mnie nie wspiera. no tak jego życie nie zmieni się tak bardzo, a moje? wszystkie marzenia legły w gruzach. nie wiem czy poradzę sobie z tym co teraz czuję. nie mam nikogo. Mieszkam z chłopakiem a rodzice jeszcze nic nie wiedzą, nie wiem jak im powiedzieć. jestem całkiem sama z tym wszystkim...

    Kiedyś rozmawiałem z przyjaciółką o "wpadce" i doszliśmy do wniosku że to nieplanowana ciążą gdy się partnerzy zabezpieczali ale to nie pomogło się uchronić przed zapłodnieniem. Ale mniejsza z tym, to temat na osobna rozmowę... Dla mnie wpadka była by ogromny zaskoczeniem. Na pewno był bym na siebie zły że nie dołożyłem więcej starań i uwagi by temu zapobiec, że zaprzepaściłem szansę mojej dziewczyny na dalszą naukę, na realizację pewnych marzeń i celów. Z pewnością stanął bym na głowie by spłacić kredyt za auto bo chciałbym aby przyszła mama wraz z dzieckiem mogły się cieszyć dobrobytem ;) na początku na pewno byłbym zły i rozgoryczony, ale na pewno nie pozwolił bym Jej by usunęła ciążę. Każda z Was powinna mieć tą możliwość, ale ja mojej partnerce bym odradzał to wyjście. Życie w świadomości, że wykonano aborcję ciągnie się do śmierci. Poza tym istnieje możliwość że kolejna -planowana już ciążą może wiązać się z komplikacjami. Ale dla mnie najważniejsze jest to, że to kocham moja dziewczynę i zrobił bym wszystko by dziecko było dla Niej "darem losu". W końcu fortuna kołem się toczy i powinniśmy pracować by przy kolejnym obrocie los był dla nas łaskawszy ;)

    wszystkim świeżo upieczonym mamusiom życzę dużo radosci i oby dziecko które ma przyjść na świat było dla was pociechą i skarbem a nie kulą u nogi, bo nie dzieci powinniście winić tylko siebie za "rozrywkowe podejście do życia". Za błędy płacimy i oby maluchy po wpadce nie musiały pić tego co My - DOROŚLI - naważyliśmy ^^

    jak dobrze można poznać osobę w tak krótkim czasie? przez 2-3 miesiące to ja co najwyżej mogę sobie pozwolić na wspólne wyjścia do kina i buziaka na dobranoc I NIC WIĘCEJ! przez 3 miesiące nie dowiesz się czy parter czy partnerka to osoba odpowiedzialna,lojalna,uczciwa,szczera,godna zaufania ...nie jestem staromodna ale intuicja mi raczej wskazałał potencjalnego jca który będzie dobry dla moich dzieci,który przekaże im największe wartości...

    Zgadzam się!co za facet,jakie podejście!pieniądze jednak to nie wszystko,pamiętać że dziecko potrzebuje obojga rodziców,Twoje pieniądze które zarobisz nie sprawią że dziecko będzie miało wysokie poczucie własnej wartości,będzie umiało się bawić z kolegami w piaskownicy,będzie miło wspominać przygotowania do świąt...bo robiło ciasto tylko z mamą...a taty nie było...tata wtedy był tylko musiał pracować,jak to wtedy wyjaśnisz dziecku,myślisz że zrozumie? na pewno dobrobyt,zapewnienie dziecku wykształcenia są ważne,ale zapewnienie dziecku psychicznego bezpieczeństwa poczucia własnej wartości-to podstawa.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę...samych miłych niespodzianek :)

    Racja, grunt to rodzina i by maluch czuł sie w rodzinie kochany i bezpieczny ;) pamiętajcie jednak że odniosłem się do tego konkretnego przykładu - "wtopy". Poza tym ciężko było by mi zapewnić Im teraz dobrobyt mając 600pln raty miesięcznie. Chodziło mi raczej o ten czas kiedy partnerką była by w okresie ciąży, bo w końcu rozumiem że poza pracą musiał bym Jej pomoc również w domu ^^ Tak czy owak, na razie w takiej sytuacji nie jestem więc lepiej gdy przestanę krakać :) w końcu nie chcial bym dziewczynie teraz napsuć planów na niedaleką przyszłość ^^ a Wam dziękuję za zwrócenie uwagi na bardzo ważna rzecz.

    ja już rozumiem co to pojęcie wpadki, z którego zawsze się smiałam.
    zabezpieczaliśmy się, a okres mi się zaczął spóźniać i miałam bóle podbrzusza, zrobiłam test wyszedł pozytywny, poszłam do ginekologa i potwierdził 5 tydzień ciąży. w pazdzierniku zaczelam studia, ledwo sobie radzimy, ogólnie teraz jestem załamana.
    partner mnie wspiera bardzo.
    ale mimo wszystko to szok, jak nie jest się gotowym na bycie matką.

    No właśnie, ale po co droga aborcja, przecież można urodzić i wtedy zabicie dziecka jest za darmo, a za wyciągnięcie nienarodoznego dziecka trzeba płacić i do tego jest ryzyko niepłodności.

    Moje Drogie, doskonale wiem co to wpadka:( mimo zabezpieczenia. Obecnie jestem w 35 tygodniu ciąży. Mój partner po 2 latach znajomości (roku bycia razem, planowania wspólnej przyszłości, poszukiwaniu mieszkania abyśmy założyli rodzinę) na wieść o ciąży zostawił mnie!!! Dał mi do wyboru: aborcję lub samotne wychowanie dziecka bez jakiejkolwiek pomocy z jego strony, bo on nie jest gotowy na dziecko (oboje mamy po 30 lat). Wyobraźcie sobie jaki to był dla mnie szok??!! Po dwóch tygodniach (7 tydzień ciąży) ciągłego płaczu i załamania podjęłam decyzję o aborcji ale w dniu kiedy to miało się stać sumienie i serce nie pozwoliło mi na to. Jak można zamordować własne dziecko, krew z własnej krwi. Chociaż teraz nie jest mi łatwo,ba nawet bardzo ciężko, bo ciąża jest zagrożona,rodzice nie akceptują całej sytuacji i wcale nie ułatwiają mi życia,i martwię się o przyszłość, i czy poradzę sobie z trudami samotnej matki to wiem jedno: DO KOŃCA ŻYCIA NIE DAROWAŁABYM SOBIE, ŻE ZABIŁAM CZĄSTKĘ SIEBIE!!!!

    Moje Drogie, doskonale wiem co to wpadka:( mimo zabezpieczenia. Obecnie jestem w 35 tygodniu ciąży. Mój partner po 2 latach znajomości (roku bycia razem, planowania wspólnej przyszłości, poszukiwaniu mieszkania abyśmy założyli rodzinę) na wieść o ciąży zostawił mnie!!! Dał mi do wyboru: aborcję lub samotne wychowanie dziecka bez jakiejkolwiek pomocy z jego strony, bo on nie jest gotowy na dziecko (oboje mamy po 30 lat). Wyobraźcie sobie jaki to był dla mnie szok??!! Po dwóch tygodniach (7 tydzień ciąży) ciągłego płaczu i załamania podjęłam decyzję o aborcji ale w dniu kiedy to miało się stać sumienie i serce nie pozwoliło mi na to. Jak można zamordować własne dziecko, krew z własnej krwi. Chociaż teraz nie jest mi łatwo,ba nawet bardzo ciężko, bo ciąża jest zagrożona,rodzice nie akceptują całej sytuacji i wcale nie ułatwiają mi życia,i martwię się o przyszłość, i czy poradzę sobie z trudami samotnej matki to wiem jedno: DO KOŃCA ŻYCIA NIE DAROWAŁABYM SOBIE, ŻE ZABIŁAM CZĄSTKĘ SIEBIE!!!!

    Uważam, że kobiety popełniające aborcję nie są świadome co robią. Wielu ludziom wydaje się, że to tylko kilka komórek, ale to przecież żywy człowiek! Uśmiercając kogoś, kto mógłby żyć, nie sposób dalej żyć normalnie. To nie aborcja jest nowoczesna, ale świadomość, co powoduje. Polecam http://www.youtube.com/watch?v=DZf9I0zVT-U

    Gdy człowiek zabezpiecza się przed ciąża i tu nagle dowiaduje się, że będzie maleństwo to inaczej niż wpadka tego nazwać nie można. Ale czy to taki koniec świata to już sprawa indywidualna każdej pary. Wiadomo , że co innego będzie u ludzi którzy są razem lub planują wspólną przyszłość a w niej potomstwo a inaczej u osób które ledwo się znają lub preferują przygodny sex. Ale w tym drugim przypadku to trzeba raczej współczuć tym dzieciom a nie rodzicom.

    Fakt, że aborcja jest w Polsce nielegalna wiele utrudnia. A przydałaby się możliwość pozbycia się płodu! Ale zawsze pozostają dwa rozwiązania:
    - urodzenie i oddanie do ośrodka.
    - urodzenie i uduszenie/wywalenie dziecka.

    Witam! Ja dowiedzialam sie wczoraj ze jestem w ciąży. Zrobilam test- wynik pozytywny i co dalej...? Płacz i zgrzytanie zębów. SZok. co powiedzą inni , rodzice itp. Jestem w stałym związku. Planowaliśmy ślub za dwa lata. Zaręczyny jeszcze w tym roku. tylko ze trzeba plany przyśpieszyć. Powiem tak, w sumie to było świadome tylko i wyłącznie dlatego ze kochaliśmy się i powiedzieliśmy sobie tzw. będzie to będzie ... no i jest :P wiadomo plany planami ... studia, ślub, dziecko to sie nie łączy niestety. Też jestem w szoku. Wzięłam wolne nie poszłam do pracy bo nie moge sama dac sobie z ta mysla rady ze jestem w ciazy. Nie jestem gotowa na dziecko moj facet zresztą też nie. Ale wspiera mnie jak cholera. Wiem że mogę na Niego liczyć. Bardzo się kochamy . W sumie moja obecna sytuacja rodzinna nie jest ciekawa a dzieki dziecku to wszystko sie zmieni. Bedę miała rodzinę... taką prawdziwą .... z prawdziwego zdarzenia. Wiem ze lepiej by było gdyby to było np. za dwa lata. Ale pomyście ze za dwa lata Wasze maleństwo bedzie miało dwa latka :))) a Wy bedziecie młodymi mamusiami :))) Pozdrawiam ! I głowa do góry! Tak widocznie musiało być . Bóg dał nam dziecko a my musimy tylko przyjąć ten dar :)))

    Witam:( jestem mężatką od 5 lat, mam dwójkę dzieci: chłopca 5 lat i córeczkę 2 lata. Dwa dni temu dowiedziałam się że jestem w ciąży, obydwoje z mężem byliśmy zaszokowani. Nie planowaliśmy już więcej dzieci, zabezpieczaliśmy się i bardzo uważaliśmy a tu taka wiadomość; zrobiłam test i wyszło 2 kreski. jestem załamana, mieszkamy razem z rodzicami i boję się im powiedzieć. Myślałam o tabletkach poronnych ( takich do 9 tygodnia ciąży), ale mam dylemat. trzecie dziecko to dla mnie koniec świata, ale z myślą o tym że się go pozbyłam nie mogłabym żyć . Jestem strasznie skołowana, proszę o jakieś słowo otuchy, bardzo mi teraz potrzebne.

    Witam; Jak tak przeczytałam wasze komentarze poczułam że nie jestem sama z takim problemem to doddaje otuchy. Jestem mężatką od 10 lat mam 33 lata i dwójkę dzieci. Niedawno byłam chora, dostałam antybiotyki, musiałam zrobić rtg. Oczywiście standardowe pytanie przed prześwietleniem "...czy jest pani w ciąży?...". Moja odpowiedź oczywiście że nie. I zrobiłam. Jak tylko wyszłam z gabinetu nachodziły mnie dziwne myśli. A może jednak.....? Okres spóźniał mi się zawsze od kiedy pamiętam, ale akurat w tym wypadku miałam zaledwie dzień opóźnienia więc podeszłam do tej sprawy "...normalne...". Następne myśli słowa mojego męża sprzed 4 dni. ".... powiększyły ci się piersi czymi się wydaje?...". To mi dało do myślenia stwierdziłam że muszę kupić test i się uspokoić. Kupiłam, zrobiłam i ........ szok!!!!!!!!!!!!!! dwie kreski!!!!!!!!!! Zawalił mi się grunt pod nogami. Jestem kobietą która powinna znać swoje ciało i umieć zabezpiczyć się przed niechcianą ciążą ale się nie udało. Złość rozpacz strach łzy brak snu bóle brzucha. Jestem mężatką nie powinnam się martwić mamy mieszkanie ale sytuacja finansowa w naszym domu nigdy nie była wesoła a od września miałam iść do pracy. Moje plany runęły w gruzach!!!. Do tego studiuję. Termin prawdopodobie będzie na luty 2011 (dowiem się jutro) w środku trzeciego roku i przed obroną licencjacką. I co ja mam teraz zrobić? Nie mam z kim pogadać bo boję się komu kolwiek powiedzić. Oczywiście mąż mnie wspiera, dużo rozmawialiśmy, też był zaskoczony ale radzi sobie z tym lepiej niż ja. Boję się szczególnie o zdrowie dziecka bo rtg jest niebezpieczne na początku ciąży a do tego leki i plany na przyszłość. Moim zdaniem najważniejszą sprawą w takich sytuacjach jest dodanie otuchy przez osoby, które są dla nas najważniejsze (jak ja mogę polegać na moim mężu), wtedy można sobie z tym jakoś poradzić. Ja do tej pory nie mogę się otrząsnąć po tym szoku ale myśle że będzie dobrze.

    Dobrze, że Pani redaktor nie proponuje zabicia nienarodzonego dziecka...

    Stres i nerwy na pewno dziecku nie pomogą. Egzaminy można zdać po porodzie. Na pewno wszystko się ułoży. Dziecko na pewno będzie super i będziecie z niego dumni...

    Ja też jestem zdania, że się ułoży. Strach ma wielkie oczy, teraz jesteś w szoku - zaskoczenie, panika i niedowierzanie, ale jak trochę ochłoniesz to wszystko się zmieni, zobaczysz. Ze słyszenia wiem, że kobieta jak usłyszy bicie serca dziecka u gin to się już potem cieszy. Dasz radę!

    jestes ok. ja mam 40 l troje dzieci z poprzedniego małżeństwa. poznalam kogos wspanialego i jestem drugi miesiąc ciąży. wszyscy sie ciesza. nie planowalismy tego. kocham dzieciaki i jego bardzo. wiem ze on tez ma podobnie jak ty ale masz racje bog dal nam to co musimy przyjac i za wszelka cene kochac badz madra jak teraz i tak trzymaj zycze zdrowego udanego maluszka

    Dodaj komentarz

     

    Hit dnia

    Już za kilka dni będziemy znów świadkami kolejnego Dnia Zakochanych. Emocje związane z jego obchodzeniem są różne, zwłaszcza gdy dotyczy on osób samotnych. To właśnie oni nie przepadają za kiczowatą...

    Najczęściej czytane

    Orzeł - mądrość, bystrość umysłu, ambicja Wilk - potrzeba samotności Wró...
    Ktoś lub coś wyprowadziło cię z równowagi? Metoda liczenia do 10 nie pomog...
    Przyjrzyj się sześciu obrazkom po kolei, każdemu przez kilka sekund....
    Uporządkowany perfekcjonista czy ekscentryczny romantyk? Co cię bardziej...
    Przyjrzyj się poniższym zdjęciom i odpowiedz na pytanie: co lubisz jeść?...
    Przyjrzyj się dobrze wszystkim siedmiu obrazkom. Która z fotografii najbardziej
    Przyjrzyj się dobrze wszystkim siedmiu obrazkom. Która z fotografii...
    Czy jest takie miejsce, w które szczególnie chciałabyś się wybrać na swoje...
    Napięty grafik dnia, niedobory snu i przewlekły stres sprzyjają...
    Przestrzegasz zdrowego odżywiania? Pamiętaj o diecie dla twoich szarych...
    Każda okazja jest dobra! Taniec rozwija zręczność i koordynację, poprawia...

    Ostatnie komentarze