Wcześniej czy później rozwód i tak odbije się na zdrowiu
Rozstanie z partnerem po latach, rozwód czy śmierć ukochanej osoby nie tylko są najtrudniejszymi i najbardziej stresującymi momentami w życiu, ale takie życiowe doświadczenia są również odpowiedzialne za choroby. Amerykańscy naukowcy przeprowadzili badania z których wynika, że nawet jeśli po rozwodzie szybko spotykamy kolejnego partnera i odzyskujemy równowagę psychiczną, to wcale nie oznacza, że ominęły nas wszystkie negatywne skutki rozwodu czy rozstania.
Źródło: jejZdrowie.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Hmmmm.... Widziałem już gdzieś podobne badania. Nie wiem tylko czy ktoś pofatygował się sprawdzić jak na zdrowiu odbija się brak rozwodu? Czyli np. trwanie w związku patologicznym? Ogólnie to nie sam fakt rozwodu powoduje większość negatywnych skutków, ale to, co ów rozwód spowodowało. Najczęściej rozwodzą się ludzie będący na skraju wyczerpania nerwowego, krzywdzeni i osaczeni, tak więc badania przedmiotu - kolejne już pragnę jasno stwierdzić - są tendencyjne, a ich wyniki nie oddają rzeczywistości. Oczywiście sam fakt ustalania rodzicielstwa, podziałów majątkowych etc ma swój wpływ, ale najgorsze zło stało się, zanim rozwód nastąpił, i najczęściej stanowiło jego przyczynę. Na podobnej zasadzie określono m.in. negatywny wpływ rozwodu na poziom nauki dzieci, jednak nikt nie pofatygował się sprawdzić, jaki jest poziom nauki u dzieci małżeństw, gdzie rodzice są w nieustającym konflikcie. Skoro dwoje ludzi się rozwodzi, znaczy to, że dzieje się pomiędzy nimi źle i stres jest nie do zniesienia... Siłą rzeczy ich stan psychofizyczny musi się pogorszyć, co nie znaczy że tego jedynym powodem jest sama procedura rozwodowa. Choć na pewno jest to dla każdego drażliwe. Zupełnie inna sytuacja występuje w wyniku śmierci. Samo łączenie i zrównywanie tych dwóch przypadków jest dowodem braku kompetencji ludzi przeprowadzających badania. Pozdrawiam EQ http://eternalquest.pl
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Freud się mylił. Psychoanaliza to teoretyczny pseudobełkot, w którym jest zaledwie ziarnko prawdy.
-
(58)
umysł to nie mózg
-
(6)
fajne.ale nie polecam. Bo uzależniłem sie sam i walcze z nałogiem.
-
(3)
Tak ci się tylko wydaje:)
-
(2)
Czasami jak się wszystko wokół wali, to wtedy sukcesem jest dla nas nawet najmniejsze osiągnięcie:)

























Bardzo ciekawy artykuł. Proszę o więcej na ten temat. Np. czy ludzie żyjący przez długie lata w szczęśliwym związku zachowają dłużej zdrowie?