Uzależnienie od opalania

    Podobnie jak w przypadku uzależnienia od alkoholu czy narkotyków, tanoreksja to choroba duszy, która w konsekwencji może przyczynić się do poważnych powikłań ze zdrowiem i doprowadzić do nieodwracalnych zmian skórnych. Jak uwolnić się od tego niszczycielskiego nawyku nadmiernego opalania i jakie są konsekwencje takiego postępowania?

    Objawy tanoreksji

    Tanoreksja dotyka najczęściej kobiety w młodym wieku, zwłaszcza nastolatki w okresie dojrzewania i panie przed 30. rokiem życia. Jest to zaburzenie osobowości wynikające z kultu własnego ciała. Choroba ta często jest porównywana do anoreksji, stąd też podobieństwo ich nazw. Osoba maniakalnie opętana odchudzaniem z czasem zatraca właściwą percepcję postrzegania własnej osoby i wydaje się jej, że mimo iż wygląda jak chodzący szkielet, w jej mniemaniu nadal jest gruba. Podobnie sprawa się ma w przypadku osoby uzależnionej od brązowego kolorytu skóry. Kobieta opętana manią opalania, nawet gdy jej skóra ma zbyt intensywny odcień, ciągle uważa, że jest zbyt blada, a przez to także mało atrakcyjna. Wizyty w solarium stają się zatem coraz częstsze, a "rasowa" tanorektyczka może odwiedzać je nawet kilka razy w ciągu dnia! Do mody na opalanie zachęcają przede wszystkim kolorowe magazyny, które zwłaszcza w sezonie letnim aż kipią licznymi fotografiami modelek o apetycznym kolorze skóry. Pogoń za ideałem generuje potrzebę korzystania ze środków, które umożliwią osiągnięcie takiego wyglądu, a tu z pomocą przychodzi właśnie solarium.
    Tanorektyczka z czasem podobnie jak nałogowi palacze czy alkoholicy, nawet jeśli jej skóra wygląda niezdrowo zaprzecza, że ma problem. Dzieje się tak dlatego, że po jakimś czasie uzależnienie staje się na tyle silne, że zaburza właściwą ocenę.

    Skutki nadmiernego opalania

    Tanoreksja to choroba, która wynika z kompleksów. Wiele młodych dziewczyn popada w przesadę w kwestii używania solarium myśląc, że opalenizna optycznie odejmie im kilka kilogramów. Chcąc zatem zrekompensować sobie nieudane próby diety, znajdują sobie inne rozwiązania, by poczuć się bardziej atrakcyjne. W czasie lata zatem nie oszczędzają skóry na plaży, a w czasie zimy nadrabiają „braki” w solarium.
    Konsekwencją nadmiernego opalania mogą być z czasem poparzenia skóry, czerniaki skóry, ciemne znamiona lub trwałe przebarwienia. Do tego należy zaliczyć także szybsze pojawianie się zmarszczek, które są głębokie i tworzą na dekolcie czy twarzy wyraźne linie. Korzystając z solarium warto więc pamiętać, że opalenizna może dodawać uroku, ale także lat! W najgorszym scenariuszu, popadając w tanoreksję należy liczyć się także z możliwością rozwoju raka skóry.
    Receptą na wyleczenie się z tego uzależnienia może być psychoterapia. Obsesyjne myślenie o opalaniu można bowiem z czasem zredukować do minimum, stopniowo uświadamiając chorej osobie o czyhających zagrożeniach oraz walcząc z jej ukrytymi kompleksami. Należy ją rozpocząć wtedy, gdy u osoby chorej pojawi się na tyle silna chęć korzystania ze sztucznego opalania, że nie przekonują ją nawet argumenty o szkodliwości takiego działania na zdrowie.

     

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejpsyche.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Kiedy po raz pierwszy spotykamy mężczyznę swojego życia, zwykle nie widzimy poza nim świata. Pierwszy pocałunek, częste chodzenie na randki czy też ciągłe okazywanie sobie uczuć w połączeniu z...

    Najczęściej czytane

    Uporządkowany perfekcjonista czy ekscentryczny romantyk? Co cię bardziej...
    Orzeł - mądrość, bystrość umysłu, ambicja Wilk - potrzeba samotności Wró...
    Przyjrzyj się dobrze wszystkim siedmiu obrazkom. Która z fotografii najbardziej
    Przyjrzyj się dobrze wszystkim siedmiu obrazkom. Która z fotografii...
    Przyjrzyj się sześciu obrazkom po kolei, każdemu przez kilka sekund....
    Ktoś lub coś wyprowadziło cię z równowagi? Metoda liczenia do 10 nie pomog...
    Czy jest takie miejsce, w które szczególnie chciałabyś się wybrać na swoje...
    O wielkiej roli ziół w kuchni nie trzeba nikogo przekonywać. Ich korzystne...
    Twój partner stracił zainteresowanie seksem? Na spadek libido wpływ ma...
    Każdy to przeżył. Pamiętasz to uczucie odrzucenia, kiedy twoja najlepsza...
    Przyjrzyj się poniższym zdjęciom i odpowiedz na pytanie: co lubisz jeść?...

    Ostatnie komentarze

    • (4)

      byłam uzależniona od pana narcyza dość długo,na tyle długo że trudno tak długi okres wymazać. ale powoli wychodzę z tego...a życie w samotności wcale nie jest gorsze od bycia z kimś takim.

    • (3)

      romans w pracy to najgłupsza rzecz jaką można zrobić...

    • (3)

      Lepiej jest się ośmieszyć niż przez brak odwagi tracić czas, który mogłybyśmy spędzić z ukochanym...

    • (1)

      ja czasami lubię pobyć sama i nie widzę w tym nic złego, zwłaszcza że powroty są najlepsze:)

    • (6)

      Anonim, 2 czerwca 2011, godz. 22:34

      "Wg mnie ból nie leczy ran.... on przyzwyczaja do bólu" - widzisz jakiś sens tej wypowiedzi??

      pomyliło mi się, miałam na myśli "czas nie leczy ran ..." nie trudno się domyślić co chciałam napisać, no...