Stop słodyczomanii
Zawsze masz coś słodkiego w zasięgu ręki i zajadasz w każdej wolnej chwili? Uwaga, to zgubna namiętność. Podpowiadamy, jak się z niej wyzwolić. Zjedzenie batonika, cukierka, ciasteczka podnosi poziom tryptofanu we krwi. To aminokwas, który pobudza wytwarzanie hormonu szczęścia - serotoniny. To dlatego, gdy spałaszujesz jakieś łakocie, ogarnia cię uczucie błogości.
Ta krótka chwila szczęścia może cię jednak sporo kosztować. Od nadmiaru cukru będziesz coraz grubsza, zepsujesz sobie zęby i zapracujesz sobie na zawał lub cukrzycę.
Dużo, to znaczy ile?
Cukry proste, czyli glukoza, fruktoza i sacharoza powinny zaspokajać nie więcej niż 10% twojego zapotrzebowania na kalorie. Jeśli jesteś ruchliwą 20-latką potrzebujesz dziennie 2300 kcal, z tego na słodkie węglowodany może przypadać 230 kcal (to np. pięć łyżeczek białego cukru). Masz 40 lat i spędzasz dużo czasu w biurze siedząc przed komputerem? Potrzeba ci 1800 kcal dziennie, a dopuszczalna ilość słodkości to 180 kcal (cztery łyżeczki cukru). Jeśli zlekceważysz te rady i zjesz więcej, twój organizm wykorzysta tylko część tej dostawy, reszta odłoży się w postaci wałeczków na biodrach i brzuchu.
Tak wpada się w nałóg...
Kiedy raczysz się słodyczami, poziom glukozy we krwi gwałtownie rośnie i równie szybko spada. Twój mózg zaczyna domagać się uzupełnienia tych braków, a ty czujesz, że natychmiast musisz znów zjeść coś słodkiego. I kółko się zamyka. Pociąg do słodyczy staje się przymusem nie do opanowania. Zgubny jest również pośpiech. Zwykle nie masz czasu na przygotowanie sobie zdrowego posiłku. Sięgnąć po batonika jest znacznie łatwiej, niż np. przygotować sobie sałatkę warzywną i zabrać ją do pracy. Im częściej zdarza ci się "zajadać głoda" słodyczami, tym szybciej uzależnisz się od nich. Nie bez znaczenia jest też fakt, że dziś producenci żywności niemal do wszystkiego dodają cukier, głównie po to, by zmanipulować konsumenta, który ma kupować więcej i więcej. Czy wiesz, np. że cukier znajduje się w musztardzie? Dlatego czytaj etykiety kupowanych produktów i w miarę możliwości rezygnuj z tych dosładzanych.
...a tak można się z niego wyzwolić
Zmień swoje przyzwyczajenia żywieniowe
Staraj się codziennie zjadać 5 posiłków. W ten sposób wyregulujesz swój apetyt. Niech to będą 3 większe dania i 2 przekąski. Jedz dużo pełnoziarnistego pieczywa, bo to na dłużej zapewni ci uczucie sytości.
Wspomóż się chromem
Kup sobie tabletki z chromem w aptece. Chrom wyrównuje pozim glukozy we krwi. Dzięki temu nie będziesz miała chętki na słodycze. Ale uwaga: nie przekraczaj zalecanej dawki, bo przedawkowanie jest niebezpieczne dla twojego szpiku kostnego.
Poszukaj dla siebie niesłodkich przysmaków
Kiedy dopada cię chętka na coś pysznego, sięgnij po kawałek dobrego serka, oliwkę, marynowane grzybki. Im więcej nowych smaków sobie zaserwujesz, tym łatwiej przyjdzie ci zrezygnować ze słodyczy.
Postaw na ruch
Gdy poczujesz niedpartą ochotę na coś słodkiego, wyjdź na krótki spacer, włącz sobie muzykę i potańcz chwilę, przebiegnij się. Dzięki temu zapasy cukru pozostające w wątrobie zostaną pobrane przez organizm, a tobie minie ochota na ciacho.
Źródło: jejZdrowie.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(5)
Co za koszmarny i szkodliwy dla nieodpornych artykuł i niektóre bezduszne i bezmyślne wypowiedzi..ludzie czy wy nie macie serc ani rozumu żeby traktować kogoś kto Was kochał byle coś co trzeba sobie z tyłka strząsnąć? To kim Wy jesteście?! Jak się...
-
(3)
Kochane słodycze! MNIAM!
-
(2)
Ja poznałam męża w pracy, ale w końcu i tak nie pracujemy razem
-
(2)
ja zawsze mam obawy, czy wyznać miłość jako pierwsza. To chyba odstrasza facetów na amen!
-
(3)
Mi tam odpowiada jak ja jestem od kogoś uzależniona a ten ktoś ode mnie...
























1 złota zasada! PIć MIN. 1L WODY a nie będzie się odczuwać spadku cukru we krwi :) Na dodatek czuje się wtedy jak nowo narodzona gdy piję tak dużo wody :) Sama nie mogłam w to uwierzyć że czuję się tak tylko dlatego że zaczęłam pić więcej wody (zazwyczaj wypijałam do3szklanek dziennie!) Jednak nie zawsze mam i na to czas :((