Poznaj moich rodziców
Nareszcie udało się ustalić termin. Po wielu wymówkach i zapewnieniach, że to jeszcze nie czas, w końcu dałaś się namówić na niedzielny obiad u rodziców: ty i twój nowy partner. Chociaż jesteś ciekawa opinii rodziców na jego temat, pojawiają się wątpliwości… Co będzie, jak go nie polubią? A jeśli on nie polubi ich? Co jeśli pokażą mu twoje mało atrakcyjne zdjęcia z dzieciństwa albo zaczną wypytywać o wasze plany na wspólną przyszłość?
Krok pierwszy. Nie nastawiaj się na decydujące starcie. Rodzice i twój chłopak nie muszą od razu przypaść sobie do gustu, ale z czasem może się to zmienić. Podejdź do spotkania z większym dystansem.
Krok drugi. Wycisz się, rozluźnij, a rano w dniu spotkania wybierz się na długi spacer lub na siłownię. Im bardziej będziesz napięta, tym bardziej udzieli się to pozostałym osobom.
Krok trzeci. Nie opowiadaj swojemu chłopakowi, jakich masz wspaniałych i dobrych rodziców, niech sam się o tym przekona. Im mniej będzie oczekiwał, tym bardziej będzie pozytywnie zaskoczony. Podobnie postępuj w drugą stronę, a więc nie opisuj rodzicom, jakiego wyjątkowego mężczyznę poznają. Mogą się niesłusznie rozczarować.
Krok czwarty. Zróbcie coś razem. Niech czas upłynie wam na jakimś wspólnym działaniu, np. przygotowywaniu grilla. Nie ma nic gorszego niż oficjalny obiad, podczas którego domownicy wpatrują się w siebie w milczeniu.
Krok piąty. Nie eksperymentuj z nową fryzurą ani nowym daniem w kuchni. Zminimalizuj możliwe niepowodzenia, a co za tym idzie - swój stres.
Krok szósty. Uprzedź swoich rodziców, że ta znajomość nie jest jeszcze zbyt poważna. To zmniejszy napięcie i powagę sytuacji, a przy okazji powstrzyma rodziców przed nieoczekiwanymi komentarzami.
Krok siódmy. Powiedz, że nie jesteś co do niego przekonana. Zwłaszcza, jeżeli czujesz, że to prawdziwa miłość twojego życia. Jeśli twoi rodzice polubią nowego chłopaka, będą mieli poczucie, że pomogli ci znaleźć mężczyznę twojego życia.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(5)
Co za koszmarny i szkodliwy dla nieodpornych artykuł i niektóre bezduszne i bezmyślne wypowiedzi..ludzie czy wy nie macie serc ani rozumu żeby traktować kogoś kto Was kochał byle coś co trzeba sobie z tyłka strząsnąć? To kim Wy jesteście?! Jak się...
-
(3)
Kochane słodycze! MNIAM!
-
(2)
Ja poznałam męża w pracy, ale w końcu i tak nie pracujemy razem
-
(2)
ja zawsze mam obawy, czy wyznać miłość jako pierwsza. To chyba odstrasza facetów na amen!
-
(3)
Mi tam odpowiada jak ja jestem od kogoś uzależniona a ten ktoś ode mnie...
























Dodaj komentarz