O czym nie powinnaś mówić swojemu partnerowi...
Chciałabyś zbudować trwały związek, oparty na wzajemnym zrozumieniu i zaufaniu... Czy wobec tego postawić na 100%-ową szczerość i nie mieć przed sobą żadnych tajemnic? Są jednak pewne rzeczy o których nie należy rozmawiać w związku...
Jakie są cechy dobrego związku. Większość wymieniłaby bezgraniczną szczerość. Czy słuszne? Niektórym kobietom trudno się czasem powstrzymać od wspominania o swoich byłych. Częściej zdarza się to kobietom niż mężczyznom, ponieważ mają łatwość wyrażania emocji i są z reguły bardziej sentymentalne. Porównywanie, że tamten przynosił Ci róże bez okazji może okazać się skuteczne, ale na pewno nie wzbudzi w Twoim partnerze przyjemnych uczuć. Na poziomie świadomym może poczuć, że została urażona jego męska duma, poczuje pragnienie rywalizacji. Na poziomie nieświadomym - zapamięta, że powinien być ostrożny (porównując go teraz ze swoim ex, jest prawdopodobne, że w razie rozstania i o Waszej relacji będziesz rozmawiać z nowym partnerem).
Nie porównuj umiejętności swojego ukochanego w sypialni ze swoimi byłymi partnerami. Dla dobra Waszego związku najlepiej postawić grubą kreskę między przeszłością, a teraźniejszością. Jeżeli miałaś wcześniej conajmniej kilku partnerów seksualnych, postaraj się zachować tą informację dla siebie. Często mężczyznom trudno pogodzić się ze świadomością, że są jednym z wielu i - że któryś z jego poprzedników mógł okazać się lepszy.
Nie wyśmiewaj nigdy wielkości jego członka - nawet w żartach. Mężczyzna jest bardzo czuły na tym punkcie. Dla kobiety nie ma to aż ak dużego znaczenia. Mężczyzna natomiast pamięta taki nieprzyjemny komentarz przez wiele lat. Niekiedy jest to przyczyną trwałych urazów i przyczyną zaburzeń erekcji.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
ha ha ha h a nie czytalem lepszej komedii niz ta ... pozdrawiam
Były? A kto by chciał mieć używaną dziewczynę? I jeszcze na długo.
Teraz zostały już TYLKO używane kobiety ... no chyba że ktoś myśli o jakiś gimnazjalistkach -.-"
Faceci to wogóle 'nieszczęśliwe dzieci' i trzeba na każdym kroku uważać na ich spaczoną dumę i dowartościowywać pomarszczonego korniszonka.... Chyba jednak zostane przy facecie który zna się na zartach i nie ma kompleksów :P
@Mea: "pomarszczonego korniszonka" ;-)))
@Anonim: zostały TYLKo używane, bo sami do tego doprowadziliście seksistowscy szowiniści! ciekawe czy wy wszyscy "mężczyźni" wiecie czego nie powinniście mówić kobiecie żeby jej nie do siebie nie zniechęcić - jestem pewna że NIE. pierwsze pół roku jesteście ok, a potem porozrzucane po mieszkaniu skarpetki zwinięte w kłębek, a te których się nie da już zwinąć stoją sztywne z brudu i czekają na wypranie tygodniami... miesiącami...
używaną zniesie tylko mężczyzna znający dobrze instrukcję obsługi i posiadający stosowny narządź a nie pomarszczony korniszonek drżący na myśl o możliwości porównania do ogórasów wcześniejszych użytkowników
@karola Śmierdzące skarpetki które zostały na widoku zamyka się takiemu w klapie laptopa, albo wciska się do butów, aż zobaczy, że za ciasne...
Gdy facet rozrzuca skarpety po mieszkaniu czekam dobę żeby znalazł sam drogę do kosza do łazienki...
jeśli dalej je kopie i nie zauważa to po prostu wrzucam je do komody i mieszam z tymi czystymi xD
Na drugi raz już umie brudne zanieść tam gdzie jest reszta brudnych bo ja nie będę latać po całym mieszkaniu i zbierać brudów żeby aby czasem nie pominąć czegoś bo zaczynam pranie =)
Mimo iż uważam że powinniśmy mówić sobie w związku wszystko to raczej jestem zdania że powinno unikać się tematów o byłych no i przede wszystkim partnerzy nie powinni nawzajem żartować ze swoich niedoskonałości (czyt. za małe, za krótki xD
Czego nie mówić kobiecie?
Nie mówisz mi wszystkiego, kochanie ;p
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Freud się mylił. Psychoanaliza to teoretyczny pseudobełkot, w którym jest zaledwie ziarnko prawdy.
-
(58)
umysł to nie mózg
-
(6)
fajne.ale nie polecam. Bo uzależniłem sie sam i walcze z nałogiem.
-
(3)
Tak ci się tylko wydaje:)
-
(2)
Czasami jak się wszystko wokół wali, to wtedy sukcesem jest dla nas nawet najmniejsze osiągnięcie:)

























Ło matko, przecież to są absolutne podstawy i oczywiste oczywistości, o których każda przeciętna gimnazjalistka, jak mniemam, WIE O_o