Nie zaniedbuj swoich przyjaciół
Być może to za sprawą upałów i nasłonecznienia temperamentni Hiszpanie pałają większą chęcią do wspólnych śpiewów i integracji, kiedy tylko nadarzy się taka okazja. Obserwując naszych zachodnich sąsiadów, zauważyłam, że Polacy mają tendencje do zaniedbywania przyjaźni. Typowym zjawiskiem jest nieoddzwanianie, nieodpowiadanie na e-maila czy na SMS-a. Często nawet nie dlatego, że się nie miało na to czasu lub się zapomniało, ale dlatego, że nie widziało się takiej potrzeby. Podobnie jest z utrzymywaniem przyjaźni: Zdzwonimy się. Często zdarza ci się to słyszeć?
Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ludzie czują się samotni. Rośnie też liczba depresji. Ludzie zamykają się w swoim własnym świecie – Internetu i innych rozrywek niewymagających bezpośredniego kontaktu z otoczeniem. Zamiast tłumaczyć się brakiem czasu, pomyśl o zmianie kilku nawyków. Na przykład:
* Odpowiadaj na e-maile, choćby krótko. Postaraj się znaleźć czas na nadrabianie korespondencyjnych zaległości przynajmniej raz w miesiącu. To prosta i szybka forma utrzymywania kontaktu.
* Zabiegana mamo, odprowadzając swoją pociechę na naukę pływania, weź ze sobą swoją przyjaciółkę i jej dziecko. Zamiast odliczać ze znużenia ospale upływający czas, wykorzystasz go na przyjemną pogawędkę.
*Ustal ze swoją przyjaciółką konkretną datę w miesiącu, kiedy zawsze jecie wspólny obiad lub idziecie na ulubioną kawę. Na przykład niech każdy pierwszy poniedziałek miesiąca o godzinie 17 będzie tym czasem, który poświęcacie tylko sobie.
* Zapisz się na jakieś zajęcia razem ze swoimi przyjaciółmi lub przyjaciółką. Rozwijając swoje zainteresowanie, możesz połączyć ten czas ze spotkaniem z przyjaciółką.
* Zarezerwuj sobie jeden wieczór w tygodniu, kiedy twoimi dziećmi mogą się zająć mąż lub opiekunka. Powiedz swoim znajomym, co to za dzień, i regularnie z tego korzystaj.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(5)
Co za koszmarny i szkodliwy dla nieodpornych artykuł i niektóre bezduszne i bezmyślne wypowiedzi..ludzie czy wy nie macie serc ani rozumu żeby traktować kogoś kto Was kochał byle coś co trzeba sobie z tyłka strząsnąć? To kim Wy jesteście?! Jak się...
-
(3)
Kochane słodycze! MNIAM!
-
(2)
Ja poznałam męża w pracy, ale w końcu i tak nie pracujemy razem
-
(2)
ja zawsze mam obawy, czy wyznać miłość jako pierwsza. To chyba odstrasza facetów na amen!
-
(3)
Mi tam odpowiada jak ja jestem od kogoś uzależniona a ten ktoś ode mnie...
























Dodaj komentarz