Najlepsza kandydatka na żonę to...
No właśnie, kto? Okazuje się, że niektórzy naukowcy mają swoje zdanie na temat tego... jakie kobiety powinni poślubiać mężczyźni!
Źródło: telegraph.co.uk
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
mądrość w wykształcenie to dwie całkiem różne sprawy , nie każdy kto ma wyższe jest mądry tak samo jak ten kto ma np średnie jest głupi ...
Zbyt płytko w temat weszli bym mógł się zgodzić z tą opinią, choćby w związku z inteligencją, ponieważ inteligencja inteligencji nie jest równa, a jej przewaga po jednej ze stron może prowadzić do konfliktów i tym samym do rozpadu danego związku. Poza tym o jakim typie inteligencji jest mowa? Dla przykładu, dr. Howard Gardner wyszczególnił osiem typów inteligencji: językowo-werbalną, logiczno-matematyczną, przestrzenną, ruchową (niewerbalną), muzyczną, interpersonalną (społeczną), intrapersonalną (wewnętrzną) i przyrodniczą...
Poza tym ta opinia jest sprzecznością w przypadku męskiej natury i można ją obalić jednym pytaniem: który z prawdziwych facetów/samców jest w stanie oddać "przywództwo" i pogodzi się z faktem bycia gorszym w danym aspekcie, od płci słabszej?
I na koniec, osobista opinia nt. obserwacji i wniosków tychże naukowców. Dowiedli oni, że w większości obserwowanych przez te 5 lat par, większość mężczyzn to pantoflarze i w ich związkach dominuje/nosi spodnie kobieta. Nie ma w nich równości/równowagi i zdrowych relacji...
Dorba żona musi siedzeić przy garach, sprzątać i użyczać siebie mężowi niewieme wymagamy my mężczyźni :)
zgadzam się,ja mam wykształcenie wyższe i w porównaniu do mojego faceta (policealne)o prawdziwym życiu wiem tyle co gdzie się wlewa olej silnikowy a gdzie płyn do spryskiwaczy
wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy,doświadczenie- bezcenne :I
nie, ja zauważyłam że największe szanse na przetrwanie mają pary w podobnym wieku a nie z różnicą większą niż 5 lat
Moja ma wyższe ode mnie :) I wcale mi to nie przeszkadza :)
Z tego idiotycznego artykułu wynika, że mężczyźni naljepiej jakby w ogóle nie studiowali, bo przecież ona musi mieć wyższe wykształcenie, a on np. tylko zawodowe. Bez sensu... Za duża różnica w wykształceniu też nie jest dobra, zwłaszcza gdy każde z nich otacza się w innym środowisku, bo za chwilę nie mają o czym ze sobą rozmawiać albo jedno się wstydzi za drugie.
Lubię inteligentne (matematycznie i życiowo) dziewczyny. Dużo żartuję i tylko taka dziewczyna rozróżni, kiedy mówię poważnie. Do tego jest z nimi jakoś łatwiej. Wymagania mają jak każde dziewczyny, podoba mi się to, że są bardziej niezależne i nie wykorzystują/wysługują się.
hehe taka to skarb,sama sobie gwóźdź wbije, sama trawę skosi a na dodatek dobry obiad ugotuje i śmieci wyniesie HAHA
i to ma być inteligentna kobieta której facet do niczego nie jest potrzebny :D
Uwazam, ze wiek nie ma tu najwiekszego znaczenia. Emocjonalnoc nie jest rowna wiekowi. Jeden/a szybciej dojrzewa emocjonalnie, a drugi/a wolniej. Hmm inteligencja i wyksztalcenie tez nie sa sobie rowne- kto powiedzial, ze wyksztalcenie zapewnia "inteligencje zyciowa"? Trudno znalezc jakis idealny model zwiazku. Jedno wiem, ze nie chcialabym byc w sytuacji w jakiej mialby znajdywac sie mezczyzna wg tego artykulu.
"Poza tym o jakim typie inteligencji jest mowa?"
tutaj określana jest ona na podstawie wykształcenia, bez wyszczególnień.
Wiek? Wykształcenie? - według mnie najwartościowszymi elementami, które stanowią o stabilności i szczęściu w związku, są:
+ charaktery pary (czy trzeba tłumaczyć, dlaczego?)
+ uczucie jakie ich łączy, to pozwala na przetrwanie najtrudniejszych chwil
+ praca (spokój materialny jest jednym z gwarantów szczęścia związku)
+ masa innych czynników zależnych od oczekiwań obojga z małżonków i ich efekty.
dołożyła bym jeszcze otoczenie tzn środowisko w jakim żyją bo jeżeli otoczymy się zgrają imbecyli i intrygantów dla których związek dwojga nie ma żadego znaczenia to coś gdzieś pęknie. Ale będąc z ludźmi dla których miłość jest wartością najwyższą oraz szacunek partnerski to nawet jak pracy nie będzie czy wykształcenie nie takie lub co kolwiek to chęć bycia leprzym to pokona bo w człowieku jest coś takiego, że zawsze chce konkurować. Tylko w czym............?
zgadzam się ale jeszcze środowisko w jakim żyjemy. Czasami może się okazać, że to z jakimi ludźmi żyliśmy na codzień miało "decydujące słowo"
Wszystkie artykuły na tej stronie są krótkie i zawierają mało treści, a mimo to niektórzy zdołali wyjść ponad to, co jest napisane. Chociażby wyższe wykształcenie kobiety - czy oznacza to, że on ma być po maturze, a ona mieć tytuł profesora zwyczajnego? Niekoniecznie... Natomiast niezbyt wielka różnica pomoże w zachowaniu równości w związku - nie degradowania kobiety do roli istoty niższej, co cały czas tkwi naszej podświadomości. Różnica wieku brzmi całkiem sensownie. Zawsze kobiety wychodziły za mężczyzn starszych od siebie. Podobno mężczyźni dojrzewają później. O inteligencji wyższej u kobiety, niż u mężczyzny w artykule nie ma ani słowa - więc nie rozumiem dyskusji.
roznica wieku konieczna - zmniejsza to dysproporcje w dojrzewaniu a niestety my męzczyzni dojrzewamy generalnie dopiero okolo 30tki a i tak nie wszyscy (ja np. okolo o 34 roku zycia).
szkoda kobiet dla niedojrzałych męzczyzn!!!
Średnia różnica wieku pomiędzy nią i nim to ok 6 lat, przynajmniej tak było kiedyś w badaniach. Oczywiście to on jest o tyle starszy. Mnie to nie dziwi, bo przecież rola w związku jego i jej jest całkiem odmienna i taka różnica wieku ma niemałe znaczenie.
mam wrazenie ze z wiekiem zaczynaja mnie interesowac mlodsi mezczyzni. Tzn po 30tce juz mozna mowic o mlodszych.. Wiadomo, ze jako np dwudziestolatka wolalam rowiesnikow albo troche starszych - mlodsi byli dzieciakami. Mysle ze po 40tce nie bede miala nic przeciwko 10 lat mlodszemu sensownemu facetowi.
A, no i majac 20 lat - 30latek wydawal i sie atrakcyjniejszy, niz dzis 10 lat starszy 44latek - czesto zdziwaczaly stary kawaler :D
Jeśli chodzi o wiek to dziewczyna mająca 15 lat a chłopak 20 (poza tym, że bardzo nie podoba się to społeczeństwu) to większą inteligencję przypiszemy na pewno dwudziestolatkowi. Różnica wieku nie jest istotna w związku jeśli jest w nim szacunek zaufanie i miłość. Wiek czy intelekt też nie ma większego znaczenia. Należy się zastanowić jakie mamy marzenia wartości i cele, które chcemy razem realizować. Dobry związek budują dobrze dobrani ludzie i nie ma na to reguły.
P.S jestem 5lat młodsza od mojego mężczyzny jest nam razem cudownie ale nie sądzę żeby wiek czy moje wyższe wykształcenie na to wpływało.
moi rodzice sie rozwiedli.5 lat roznicy, moja mama lepiej wyksztalcona.
moj maz jest 8 lat starszy ode mnie i gorzej wyksztalcony.jestesmy razem tylko dla syna. raz na 2 miesiace seks i oczywiscie moj maz mysli tylko o sobie. ja juz od 4 lat nie mialam z nim orgazmu.marzy mi sie mlodszy ode mnie , inteligentny chlopak, a nie stary egoista...
jednak wykształcenie jest ważne...wydaje mi się,że ktoś kto ma wyższe wykształcenie, a niższe poczucie własnej wartości to zawsze znajdzie się ktoś kto mimo niskiego wykształcenia ma egoistyczne wysokie mniemanie o sobie i spróbuje ...urobić na swoje podobieństwo... : / lepiej wiązać się z kimś z kim ma się wspólne zainteresowania i tematy...a nie ciągle o samochodach :/ choć lubiłam to bo kochałam... :(
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(36)
jak to dobrze ze nie mam cyckow i moge normalnie porozmawiac z facetami :PP
-
(25)
to blondynki zazdroszczą brunetką ponieważ czują się zagrożone bo uważają się za 8 cud świata a faceci zaczynają to zauważać bo Blondynki więcej siedzą w łazience i się pindraczą boją się wyjść bez makijażu są mało zwiariowane częściej popadają w...
-
(1)
-
(13)
Ja mam męża narcyza, który cały czas daje mi do zrozumienia, jaka jestem głupia. Wytyka mi błędy i nie liczy się z moim zdanie. Jak coś zaplanuje to poprostu to robi. Jak czegoś nie chcę dla niego zrobić to jest oburzony i pokazuje mi z całym impetem...
-
(26)
gdzieee jest staaara xD
























nie