Magiczna granica 64 centymetrów
Paula Stolorz, 12 września 2009, godz. 19:50
Tagi:
Szanowanie czyjejś przestrzeni osobistej jest ważnym aspektem relacji międzyludzkich – twierdzą naukowcy, którzy właśnie odkryli rejon mózgu odpowiedzialny za poczucie tejże przestrzeni. A robimy to przecież bez wysiłku i całkowicie nieświadomie! - dodają.
Potrzeba przestrzeni osobistej jest różna u ludzi. Różnimy się nią w zależności od kultury. Na przykład niektórym Amerykanom trudno zrozumieć, dlaczego Polacy niemalże przylegają do siebie stojąc w kolejce?
Potrzeba takiej przestrzeni zmienia się w zależności od gęstości zaludnienia danego miejsca. Bez trudu można to zaobserwować jadąc w godzinach szczytu zatłoczonym metrem, tramwajem czy autobusem. To, co irytuje nas gdy jest jeszcze stosunkowo niewielka ilość osób w pojeździe, staje się mniej denerwujące w miarę zmniejszania się ilości przestrzeni. Automatycznie bowiem „dostosowujemy się” do sytuacji przestrzennej.
Okazuje się, że za poczucie przestrzeni osobistej odpowiada konkretny rejon w mózgu. Naukowcy z California Institute of Technology odkryli, że jest nim ciało migdałowate. Odkrycia dokonano dzięki przebadaniu 42-letniej pacjentki z obustronnym uszkodzeniem jąder migdałowatych. Prowadzący badania profesor Ralph Adolphs zauważył, że kobieta często narusza przestrzeń osobistą innych ludzi, jest przesadnie przyjacielska i podchodzi znacznie bliżej drugiego człowieka niż ma to miejsce normalnie. To "normalnie" obliczono w przybliżeniu na 64cm. Wyniki badań mogą okazać się istotne przy zrozumieniu pacjentów cierpiących na autyzm. Zaburzenie to charakteryzuje się właśnie trudnościami w postrzeganiu przestrzeni osobistej.
Spróbuj zaobserwować swoją potrzebę przestrzeni osobistej. Czy jest ona duża czy mała? Na jaką bliskość w rozmowie możesz sobie pozwolić, a w jakiej zaczynasz odczuwać dyskomfort?
Źródło: medicalnewstoday.com
Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Już za kilka dni będziemy znów świadkami kolejnego Dnia Zakochanych. Emocje związane z jego obchodzeniem są różne, zwłaszcza gdy dotyczy on osób samotnych. To właśnie oni nie przepadają za kiczowatą...
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Freud się mylił. Psychoanaliza to teoretyczny pseudobełkot, w którym jest zaledwie ziarnko prawdy.
-
(58)
umysł to nie mózg
-
(6)
fajne.ale nie polecam. Bo uzależniłem sie sam i walcze z nałogiem.
-
(3)
Tak ci się tylko wydaje:)
-
(2)
Czasami jak się wszystko wokół wali, to wtedy sukcesem jest dla nas nawet najmniejsze osiągnięcie:)

























moją granicę przestrzeni może przekraczać tylko jeden mężczyzna ;)