Kinoterapia czyli PSYCHE między kadrami
Paula Stolorz, 5 września 2009, godz. 21:37
Tagi:
Filmowy wieczór? Czemu nie! A czy słyszałaś o połączeniu sztuki filmowej z terapią? To ciekawe zestawienie może okazać się doskonałą inspiracją do lepszego poznania siebie i rozwoju umiejętności społecznych.
Film pozwala przenieść się w inny wymiar, współodczuwać przeżycia bohaterów, odreagować tłumione emocje. Kinoterapia może więc wspomagać proces terapuetyczny.
Na pokazy połączone z panelami i warsztatami rozwoju osobistego zapraszają pomysłodawcy projektu Kinoterapia. Co trzy tygodnie w warszawskim Kino.Lab odbywają się pokazy starannie wyselekcjonowanych filmów, wzbogacone dyskusjami z psychologami i terapeutami, oraz ludźmi filmu. Warsztaty prowadzone są metodą psychologii procesu stworzoną przez Arnolda Mindella. Metoda ta stosowana jest nie tylko w terapii, ale i w pracy artystycznej, w grupach teatralnych. Podczas zajęć wykorzystane są techniki pracy z ciałem, odgrywanie ról, praca ze snami i mitami, kreatywne pisanie.
Stworzyłyśmy projekt "Kinoterapia. Spotkania między kadrami" z wielkiej miłości do kina i wdzięczności za wszystkie filmowe podpowiedzi. Pomysł narodził się wtedy, gdy zobaczyłyśmy, że te doświadczenia i refleksje inspirują nas do prawdziwych zmian - piszą na swoim serwisie internetowym autorki projektu. Chcemy pokazać Wam filmy pobudzające do autorefleksji, dające impuls do wejścia na ścieżkę rozwoju, budujące wzajemne zrozumienie.
Więcej informacji na Kinoterapia.pl
Zobacz również: Magia teatru
Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Bez najmniejszej wątpliwości możemy zaryzykować stwierdzenie, że wiele stracił ten, kto nigdy nie kochał. Pierwszy pocałunek, intymne zbliżenia czy rozmowa trwająca do późnych godzin nocnych to tylko...
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(3)
Mi tam odpowiada jak ja jestem od kogoś uzależniona a ten ktoś ode mnie...
-
(1)
Kiedyś miałam romans z kolegą z pracy. Nie kończy się to dobrze. W końcu było za dużo emocji i postanowiłam zmienić robotę...
-
(1)
Mój mąż wyznał mi miłość pod wodą, jak byliśmy na nurkowaniu zagranicą znalazłam plastikowe dmuchane serce ;)
-
(2)
doskonale cie rozumie. Najpierw bałam sie że nie chce pic zastępczego mleka a ja miałam aktywna tylko jedna pierś i pokarmu zaczynało brakować, skupiłam sie na wmuszeniu jej butelki teraz nie chce wogóle piersi a ja nie moge sobie poradzic z tym...
-
(3)
nie zarządzanie a właściwie dobra organizacja dnia!
























Dodaj komentarz