Karaoke - nie tylko dla relaksu...
Co ciekawe, dobroczynne działanie wieczorków karaoke wzmacnia odrobina alkoholu. Niewielka ilość piwa lub wina wypijana podczas spotkań towarzyskich pomaga bowiem chronić serce przed zawałem, a żyły przed niedrożnością.
Oczywiście nie zmienia to powszechnie znanego faktu, że nadużywanie alkoholu lub spożywanie większych jego ilości ma efekt zupełnie odwrotny.
Profesor Takeshi Tanigawa z Uniwersytetu Medycznego Ehime podkreśla, że pozytywny wpływ na zdrowie ma alkohol pity wśród innych ludzi, podczas spotkań i rozrywek towarzyskich. Takiego efektu nie ma ani picie w samotności, ani na przykład w duecie na randce. Nie chodzi bowiem o sam alkohol, ale o połączenie go z aktywnością towarzyską, która służy zdrowiu, poprawia nastrój i samopoczucie.
Profesor Tanigawa twierdzi więc, że picie z przyjaciółmi nie szkodzi. Zwłaszcza gdy następuje podczas wieczorku karaoke – śpiew rozluźnia i czyni ludzi szczęśliwszymi. Profesor Tanigawa karaoke poleca szczególnie biznesmenom – głębokie oddechy, konieczne podczas śpiewu, mają dobrze wpływać na ich wyjątkowo napięty system nerwowy. Ważne są również oklaski, jakie zbiera się po występie – one też poprawiają samopoczucie i... obniżają ciśnienie krwi.
Badania, na podstawie których japońscy naukowcy doszli do tych wniosków, zostały przeprowadzone na grupie 19 356 pracujących mężczyzn między 40. a 69. rokiem życia. Ci spośród nich, którzy łączyli umiarkowane picie z aktywnością towarzyską (taką jak karaoke), byli mniej narażeni na choroby sercowo-naczyniowe, mieli niższe ciśnienie krwi i określali siebie samych jako mniej zestresowanych.
Profesor Hiroyasu Iso z Uniwersytetu w Osace tłumaczy pozytywny wpływ „picia towarzyskiego” tym, że w grupie przyjaciół relaksujemy się, ale jednocześnie bardziej kontrolujemy swoje zachowania. Dobra zabawa staje się ważniejsza niż picie na umór, a w efekcie stajemy się nie tylko zrelaksowani, lecz także zdrowsi.
Źródło: medycyna24.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(3)
Mi tam odpowiada jak ja jestem od kogoś uzależniona a ten ktoś ode mnie...
-
(1)
Kiedyś miałam romans z kolegą z pracy. Nie kończy się to dobrze. W końcu było za dużo emocji i postanowiłam zmienić robotę...
-
(1)
Mój mąż wyznał mi miłość pod wodą, jak byliśmy na nurkowaniu zagranicą znalazłam plastikowe dmuchane serce ;)
-
(2)
doskonale cie rozumie. Najpierw bałam sie że nie chce pic zastępczego mleka a ja miałam aktywna tylko jedna pierś i pokarmu zaczynało brakować, skupiłam sie na wmuszeniu jej butelki teraz nie chce wogóle piersi a ja nie moge sobie poradzic z tym...
-
(3)
nie zarządzanie a właściwie dobra organizacja dnia!

























Dodaj komentarz