Dzieci rozumieją psi język
O czym szczeka pies? Najnowsze badania sugerują, ze odpowiedź na to pytanie znają sześciomiesięczne dzieci.
Z badań wynika, że większość dzieci potrafiła skojarzyć wygląd złego psa z agresywnym szczekaniem. Wydawało się również, że rozumieją, iż przyjacielsko wyglądające przytulańce odzwierciedlają swój nastrój innym głosem. Dzieci rozumiały psią mowę, mimo że wcale nie były zaprzyjaźnione z psami towarzyszącymi im w eksperymentach. Badania przeprowadziła Ross Flom, profesor psychologii i neurologii w Brigham Young University w Provo w Stanach Zjednoczonych. Nie jest jasne, czy dzieci właściwie wiedzą, że szczerzenie kłów przez psa jest oznaką kłopotów, potrafią jednak zrozumieć emocjonalne zabarwienie psich komunikatów. Sądzimy, że przychodząc na świat, niemowlęta wyposażone są w zestaw umiejętności potrzebnych na starcie – twierdzi Ross Flom. Badaczka odkryła między innymi, że dzieci potrafią świetnie odróżniać emocjonalne zabarwienie muzyki łagodnej i cichej od skocznej i żywej. Źródło: medycyna24.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Razu pewnego moja siostra zostawiła swojego syna z dziobakiem, ale tylko na chwile po tym tez potrzebna była długa rehabilitacja
Haha, zastanów się, co piszesz. Dziecko wychowane z rodziną i zwierzętami nie będzie wymagało żadnej rehabilitacji!
To jest wynik badania nie pamiętam nazwy. A dziecko było pod opieką rodziców. Mimo to nauczyło się pohukiwania szympansa a nie mowy (łatwiej?) szympans miał zawsze więcej czasu dla malucha niż rodzice. Tak czy siak trzeba uważać.
O czym wy w ogóle piszecie?? zwierzęta są potrzebne dzieciom i mają dobry wpływ na ich wychowanie! Wychowywałam wszystkie moje dzieci z psami i kotami i nie mają alergii, chorób, są wesołe i zdrowe i mają się dobrze.
Zwierzęta uczą już małe dzieci odpowiedzialności. Moja córka od początku dogadywała się z naszym dobermanem, a jak na nią krzyczeliśmy to szczekał w jej obronie :)
Mojego syna "wychowali" do spółki pies z kocicą. Tzn. on sobie był latem na kocu na ogrodzie a oni byli ochrona i alarm jak płacze itp. A w domu oboje zawsze byli blisko, obok. Na spacer zawsze z nami chodził pies, musiał być razem i nie było na to siły, bo on musiał pilnować jak każdy odpowiedzialny pies. Ogólnie, to te zwierzaki są bardziej opiekuńcze i odpowiedzialne niż niektórzy ludzie. Teraz moim wnuczkiem też "opiekuje" się psisko (inne, tamtego już nie ma) i ja jestem o małego całkowicie spokojny.
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Freud się mylił. Psychoanaliza to teoretyczny pseudobełkot, w którym jest zaledwie ziarnko prawdy.
-
(58)
umysł to nie mózg
-
(6)
fajne.ale nie polecam. Bo uzależniłem sie sam i walcze z nałogiem.
-
(3)
Tak ci się tylko wydaje:)
-
(2)
Czasami jak się wszystko wokół wali, to wtedy sukcesem jest dla nas nawet najmniejsze osiągnięcie:)

























Jeden badacz wychowywał swojego syna wraz z szympansem. Chłopiec zamiast nauczyć się mowy zaczął pohukiwać jak szympans - zmiany były odwracalne ale potrzeba było wiele lat rehabilitacji. UWAGA na kontakty zwierząt i dzieci.