Co nas najbardziej pociąga u mężczyzn?
Czy wiesz, co najbardziej pociąga kobiety u płci przeciwnej? Okazuje się, że większość z nas szuka partnerów, którzy są sprawni fizycznie. Tak wynika z badań Davida Fredericka i Martie Haselton - pary psychologów. Bardzo duże znaczenie odgrywa również wygląd - tuż obok majętności i zaangażowania. Największym powodzeniem cieszą się umięśnieni panowie, ale - uwaga - od tej zasady są wyjątki... Za dużo mięśni wywołuje bowiem skutek odwrotny!
Badacze zaprosili 141 kobiet do wzięcia udziału w eksperymencie. Ich zadaniem była ocena sześciu mężczyzn, wygenerowanych komputerowo, prezentujących różne typy męskich sylwetek. Trzech mężczyzn było umięśnionych (od bardzo do mniej umięśnionych), kolejni prezentowali sylwetki szczupłe, pulchne i umiarkowane. Jak się okazało, najatrakcyjniejsi, zdaniem badanych kobiet, byli mężczyźni średnio umięśnieni. Wypadli lepiej, niż mężczyźni z bardzo widoczną muskulaturą, czy ci bardziej pulchni lub całkiem szczupli.
Przeczytaj również: Jaki jest Twój typ mężczyzny?
Zdaniem psychologów, kobieta nie chce całkowitego „mięśniaka”, jednak szuka mężczyzny silnego, który może ją obronić, a także być dla niej wsparciem. W wyglądzie kobiety dopatrują się skrajnych cech, takich jak dominacja lub też uległość, dlatego też wybierają sylwetki pośrednie. Atrakcyjność mężczyzn spada, gdy ich masa mięśniowa jest już zbyt widoczna.
Badacze spytali również, z którym mężczyzną kobieta zdecydowałaby się na przygodę na jedną noc. W tym przypadku zdecydowanie wygrali panowie umięśnieni. Jednak w perspektywie dłuższego związku to szczuplejsi panowie mają większe szanse.
Zdaniem Fredericka i Haselton takie upodobania mają źródło w ewolucji. Mocna budowa ciała to dla kobiet znak, że mężczyzna posiada dużo testosteronu, że jest zdrowy a także może przekazać dobre geny.
Źródło: jejZdrowie.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
Wg miłość nie polega na tym, że jest się z 'kupą mięśni' tylko z żywym człowiekiem który ma swoje uczucia, pasje, osobowość.. to jest najważniejsze. Wygląd przyciąga, osobowość zatrzymuje :)
Michał dobrze mówi, polać mu! Tylko jest pewien szkopuł, ile tak można żyć? Po 10-20 latach samotności można się już w sobie odkochać i problem ten może urosnąć do takiej rangi że popadniemy w ciężką depresję. Trudno jest znaleźć miłość oj trudno... . Osobiście jestem zdania że to napisała Doti to tylko puste slogany i czysty populizm, niby wszyscy mówią że liczy się wnętrze człowieka itp. Tymczasem w realnym życiu tak nie jest, ponieważ mało osób ma ochotę przejść przez życie z ciężkim workiem na plecach. Każdy wybiera to co jest mu na ręke. Można być poukładanym dojrzałym człowiekiem zdolnym do miłości, bezwarunkowej akceptacji itd. Ale co z tego? Powierzchowność, beztroskość - to jest teraz w "modzie".
Bycie z kimś dojrzałym, na kogo zawsze można liczyć i kogo się kocha mimo tego, że nie przypomina mistera/miss to ciężki worek na plecach...?? wtf? Jeśli tak wygląda ta dzisiejsza 'moda' to chyba nie wpasowuję się w tę ramkę.
Myslicie ze miesnie pozwalaja obronic kobiete? Co to za bzdura?! Kazdy nawet bez miesni ale potrafiacy jakakolwiek sztuke walki (miesnie nie wszedzie sa wskazane, bo uniemozliwiaja szybkosc zadawania poszczegolnych ciosow) moze smialo obronic druga osobe bez posiadania tych calych miesni. Gosc majacy miesnie i ktos kto umie powiedzmy Wing Chun. Jak sadzicie kto wygra. Facet z miesniami ma mnostwo slabych ptk. podczas gdy zawodnik Wing Chun nie posiada praktycznie zadnych (jesli ma perfekcyjnie opanowana technike walki) poczytajcie troche o tym a przekonacie sie ze miesnie bezpieczenstwa nie daja ale duch walki ktory posiadac powinien kazdy facet.
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(1)
Freud się mylił. Psychoanaliza to teoretyczny pseudobełkot, w którym jest zaledwie ziarnko prawdy.
-
(58)
umysł to nie mózg
-
(6)
fajne.ale nie polecam. Bo uzależniłem sie sam i walcze z nałogiem.
-
(3)
Tak ci się tylko wydaje:)
-
(2)
Czasami jak się wszystko wokół wali, to wtedy sukcesem jest dla nas nawet najmniejsze osiągnięcie:)

























Kurcze, a ja jestem chudy, słaby fizycznie i niezbyt przystojny ;P Praktycznie rzecz biorąc analizując mojego kontakty z płcią przeciwną to ten tekst wydaje się być zgodny z prawdą :]. Mam ten plus że kocham siebie i nie zależy mi na kontaktach interpersonalnych (chociaż kiedyś było inaczej ;P).
Co mogę poradzić osobom, które też nie pasują do "standardu urody" i źle im z tym? Powiem tyle, że ten tekst dotyczy popędu płciowego a nie prawdziwej miłości (chociaż od tego zaczyna się pewnie z 90% związków). Na prawdziwą miłość wynikającą z emocji każdy ma szanse (niski, wysoki; chudy, gruby; biedny, bogaty), chociaż o wiele trudnej ją znaleźć.
Można tez wybrać inną opcję: pogodzić się z rzeczywistością i po prostu żyć: związek z drugą osobą to nie jest jedyny cel życia i idzie je przeżyć i to szczęśliwie również będąc samotnym; a poza tym są o wiele gorsze tragedie ;)